O książkach
Literatura, czytanie książek to na pewno jedna z tych czynności, bez których nie umiem wyobrazić sobie życia. Czas nie zawsze pozwala na czytanie tego wszystkiego, co leży na półce i czeka na swoją kolej - i to jest moje wielkie zmartwienie.
Lubię absurdalną prozę Woody'ego Allena i jego specyficzny, mnie niezwykle bawiący, humor. Szkoda, że w pisarstwie nie jest tak regularny, jak przy kręceniu filmów (mniej więcej jeden w roku).
Bardzo polubiłem - z zupełnie innych względów - Charlesa Bukowskiego. To z kolei proza nihilizmu i rynsztoka, ale do mnie trafiająca. Bukowski używa prostego, wulgarnego języka, którym bardzo dobrze opisuje swoje życie.
Z kolei Milan Kundera jest dla mnie sentymentalną podróżą do Pragi, w której byłem raz, ale te dwa tygodnie w tym mieście są dla mnie bardzo pięknym wspomnieniem. Ja w literaturze Kundery czuję ducha Pragi.
Z sentymentu do Nowego Jorku sięgnąłem po książki Paula Austera i muszę powiedzieć, że się nie rozczarowałem. Auster buduje wielowątkowo swoje opowieści, ale robi to niezwykle ciekawie.
Czytam też to, co bywa na rynkowym topie w Polsce - Dana Browna i inne książki z cyklu odkrywania rzeczy przewracających świat do góry nogami. Niektóre są ciekawe, inne mniej.
Ostatnio kupiłem mojej żonie "Sprawiedliwość owiec" - nazwisko zobowiązuje ;-)